202508.11
Off
0

White Collar Crimes Przestępstwa gospodarcze – Białe, niebieskie, różowe kołnierzyki

Białe kołnierzyki (ang. white collars) to termin, wywodzący się z socjologicznych nauk społecznych. Pojęcie to  spopularyzował amerykański pisarz Upton Sinclair w latach 50. XXw, a następnie Wright Mills dzięki swojej książce Białe kołnierzyki: Amerykańska klasa średnia. Sformułowanie to wówczas odnosiło się do nauczycieli, pracowników handlu i urzędników – stanowisk, które w tamtym czasie cieszyły się szczególnym prestiżem i szacunkiem i dotyczyło pracowników umysłowych, którzy nie wykonują prac fizycznych. 

Obok białych istnieją również różowe kołnierzyki (ang. pink collars), czyli pracownicy, którzy nie wykonują pracy fizycznej (lub wykonują, ale nie jest ona ciężka), ale są na niższych stanowiskach niż osoby z powyżej opisanej grupy – są to na przykład pracownicy sekretariatu czy handlowcy.

Z kolej, niebieskie kołnierzyki (ang. blue collars) to określenie pracowników fizycznych, produkcji lub administracji niskiego szczebla. Niebieski kolor w nazwie nie wziął się znikąd – otóż pracownicy fizyczni w USA noszą niebieskie koszule, ponieważ na tym kolorze nie widać brudu, który jest nieunikniony w przypadku takiej pracy. Poza tym materiałem, z którego wykonuje się odzież roboczą, jest jeans, który barwi się na niebiesko.

Białe kołnierzyki wzbudzają zaufanie. Są to osoby przedsiębiorcze, wszechstronnie wykształcone, znają prawo i swoje branże. Ciesząc się zaufaniem i jako profesjonaliści w dopuszczają się nadużyć o wielkiej skali. Zjawisko to zostało opisane przez  Edwina H. Sutherlanda i nazwane white collar crime, czyli przestępczością białych kołnierzyków. Nie są to nieliczne przypadki, a liczba nadużyć rośnie. 

White collar crimes

White collar crimes to amerykańskie określenie odnoszące się – najprościej – do przestępstw popełnianych przez pracowników umysłowych. Zdarzały się bowiem bardzo częste sytuacje, w których białe koszule plamione były pragnieniem szybkiego wzbogacenia, cwaniactwa, pazerności, przekrętami i nadużyciami. Przestępstwa te bardzo ciężko jest wykryć i zwalczyć bowiem ich sprawcy to ludzie niezwykle inteligentni, czasem przebiegli, znający prawo, często posiadający liczne znajomości, które pozwalają im na niemal niezauważalne przekręty. 

Edwin Sutherland w latach 40. XXw. w artykule White-Collar Criminality ( American Sociological Review) zdefiniował pojęcie przestępcy w białym kołnierzyku jako osoby o wysokim statusie społecznym, będącej w elicie, budzącym uznanie w konkretnym środowisku. Zasoby intelektualne, finansowe, osobiste a nadto kapitał w postaci znajomości i koneksji odróżniają white collars  od pospolitych przestępców, których to czyny zwykle są widoczne, głośne i skierowane przeciwko konkretnej osobie – pokrzywdzonemu. Jacek Izydorczyk w swoim dziele pt. „Hanzai znaczy przestępstwo. Ściganie przestępstw pospolitych oraz white-collar-crimes w Japonii” wskazuje na cechy charakterystyczne przestępstw białych kołnierzyków, gdzie oprócz tej namacalności przestępstwa oraz braku przemocy (np. w przypadku zabójstwa – jest ofiara, sprawca, narzędzie zbrodni, miejsce i czas popełnienia zabójstwa itd.) należy wymienić złożoność całego procesu, wręcz jego organizacji, co implikuje konieczność długiego i drobiazgowego śledztwa, które dopiero określi kto był za co odpowiedzialny i w jaki sposób tą odpowiedzialność rozłożyć.  Dalej, w przestępstwach białych kołnierzyków z reguły nie wiadomo kto jest pokrzywdzonym – Skarb Państwa? Obywatele? Pracownicy? Pracodawca? Nikt? A może wszyscy?  Sam proces wykrycia, oskarżenia, a następnie skazania jest niezwykle trudny a ustawodawstwo krajowe zwykle pozostaje w tyle za sprytem white collars.

Michał Gornowicz w Problematyka karnoskarbowej przestępczości „białych kołnierzyków” w Polsce wskazuje, iż do najczęściej popełnianych należą oszustwa giełdowe, kredytowe, korupcja, naruszenia prawa antymonopolowego, oszustwa podatkowe, defraudacje. White collars zatem obracają się w sferach przekraczających możliwości intelektualne standardowego przestępcy. Ich działalność wymaga szerokiej znajomości prawa, ekonomii, technologii etc. Przy czym nie cierpi na tym Jan Kowalski, ale cała gospodarka państwa, co powoduje, iż white collar crimes pozostają odległe dla zwykłego człowieka.  

I tak to znany operator transmisji danych w sieciach telekomórkowych o nazwie WorldCom okazała się zbyt kreatywna w swojej księgowości doprowadzając do bankructwa wiele tysięcy inwestorów. Pracownicy byli w gorszej pozycji, ponieważ oprócz straty posady musieli pożegnać się też z oszczędnościami emerytalnymi odkładanymi w programach pracowniczych. Spółka została założona w 1983r., a dwa lata później fotel prezesa obejmuje Bernard Ebbers. Firma prosperuje i przynosi zyski. Sprzyja temu seria zawieranych w tamtym czasie fuzji. Na koniec 1999r akcje spółki sprzedawane są po prawie 60 dolarów, funkcjonuje ona w ponad 60 krajach i zatrudnia ponad 60 tysięcy pracowników. Jej klientem jest m. in Pentagon a zakres jego „władzy” obejmował aż 50% całego przepływu danych w Internecie. Prawdziwy wilk z Wall Street można by rzec. 

Bernard Ebbers, dyrektor finansowy spółki Scott Sullivan, kontroler David Myers i dyrektor ds. księgowości Buford Yates kierowali się bardzo prostym założeniem w swoich działaniach –  „To nie koszt, tylko inwestycja w przyszłość!”.  Opłaty za korzystanie z sieci przesyłowych innych firm, spółka księgowała jako wydatki ponoszone na inwestycje kapitałowe. Mogły być one wówczas rozłożone w latach i zaksięgowane jako aktywa, a nadto pozwalały na zaciąganie kolejnych kredytów i dokonywanie kolejnych fuzji – spółka przecież ma miliardowe zyski! 

Jednak już w 2000r. doszło do nieudanej fuzji WorldCom i Sprint, która została zablokowana przez Departament Sprawiedliwości USA i Unię Europejską z uwagi na ryzyko monopolu na rynku sieci telekomunikacyjnych. W tym samym czasie zarząd spółki zaczął krytykować działalność Ebbersa, a ten ostatecznie zrezygnował ze stanowiska w kwietniu 2002r. Dwa miesiące później w spółce rozpoczął się audyt, którego wynik wprawił w osłupienie. Spółka miała dopuścić się oszustw na łączną kwotę 3,8 miliarda dolarów w latach 1999-2002.

Kurs akcji WorldCom spadł do 9 centów, spółka ogłosiła upadłość, a amerykańska Komisja ds. Giełdy i Papierów Wartościowych wystosowała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i skierowała sprawę na drogę sądową.

W marcu 2005r., CEO WorldCom został uznany winnym fałszowania ksiąg i bilansów przedsiębiorstwa, defraudacji i oszustw przez sztucznie zawyżanie zysków o ponad 11 miliardów dolarów. Kara była surowa, bo aż 25 lat pozbawienia wolności i 750 milionów dolarów tytułem odszkodowania. Nieprawidłowości dokonanych w WorldCom, wyceniono na 7,15 miliarda dolarów.

Należy jednak zgodzić się, iż white collar crimes to przestępstwa o dużej społecznej szkodliwości czynu, które niejednokrotnie wiążą się z wysokimi szkodami materialnymi, aniżeli inne przestępstwa kryminalne przeciwko mieniu.  Osłabiają i naruszają zasady zaufania w obrocie gospodarczym, przez co działanie w sferze gospodarczej staje się ryzykowne i nieprzewidywalne.

Podsumowując, warto odnieść się do treści wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – Pradze z dnia 6 grudnia 2016r. (sygn. akt V K 2/16), który stanowi, że absolutnie niedopuszczalnym byłoby takie ukształtowanie kary, które mogłoby rodzić przekonanie, że z popełnienia przestępstwa można odnieść jakąkolwiek korzyść i uwaga ta dotyczy całościowego sposobu ukształtowania reakcji karnej na popełnione przestępstwo. Uwaga ta ma szczególne znaczenie w przypadku przestępstw popełnionych przez tzn. białe kołnierzyki, które to osoby, jednym czynem, potrafią spowodować szkody, czy też odnieść korzyści, w rozmiarach wręcz niewyobrażalnych dla pospolitych przestępców, którzy niejednokrotnie w całym swoim przestępczym życiu, mimo wielokrotnej karalności, nawet nie są w stanie zbliżyć się do tego rzędu korzyści odniesionych z popełnionych przestępstw.

Przestępstwa gospodarcze (white-collar crime) to w Polsce i na świecie np:

Takie przestępstwa są szkodliwe dla budżetu państwa, a uderzają w interes sektora prywatnego.  Sprawcy działają w zorganizowany, wykorzystując wpływy i kontakty.  

Reprezentując jako pełnomocnicy, lub obrońcy Klientów oferujemy:

  • pełną reprezentację we wszystkich rodzajach postępowań prokuratorskich i sądowych na wszystkich etapach sprawy;
  • analizę zebranego materiału dowodowego oraz jego ocenę pod kątem rzetelności i przydatności w związku z postawionymi zarzutami;
  • nadzór nad prowadzonym w sprawie Klienta postępowaniu dowodowym; 
  • pomoc w całym postępowaniu przygotowawczym, a w szczególności w przygotowaniu Klienta do udziału w czynności postawienia zarzutów i złożenia wyjaśnień;
  • opracowanie strategii obrony;
  • doradztwo i reprezentacja właścicieli, członków zarządów i menedżerów w zakresie spoczywającej na nich odpowiedzialności w związku z działalnością przedsiębiorstwa.