Sądowe ABC, G jak giełda
31 grudnia 2025 roku, Cypr, miejsce gdzie pieniądz traci swoje pochodzenie i uzyskuje nowe życie.
Giełda
Koniec roku to zawsze czas podsumowań. Około świąteczna gorączka rozgrzewa także rynki kapitałowe. Na giełdzie papierów wartościowych to czas finansowych rozliczeń, 19 grudnia giełda przetrwała (tym razem bez wstrząsów) dzień 3 wiedźm. W każdy trzeci bowiem piątek kwartału wygasają kontrakty terminowe na akcje, które mogą wykazywać wtedy duże zmienności cenowe. Przed nowym rokiem, 5 sesji grudniowych i dwie noworoczne przypisane są „rajdowi Świętego Mikołaja”, wtedy rosną zazwyczaj ceny akcji przy dużych obrotach. Wynikami na koniec roku, zarządzający portfelami chwalą siebie i swoje wyniki finansowe.
W tym roku na rynkach światowych Mikołaj jest aktywny cały rok, indeksy osiągają rekordowe wyniki, inwestorzy są rozgrzani, a ceny akcji rosną.
Na same święta świat się zatrzymuje, giełda zamiera, ale pieniądz nigdy nie śpi.
Mój Ojciec członek honorowy Rady Giełdy często przytaczał cytat, mówiąc, iż „giełda to miejsce, gdzie pieniądze przechodzą z rąk do rąk, tak długo aż trafią do rąk właściwych”.
Transakcje giełdowe odbywają się jawnie i są monitorowane. Niekiedy jednak dochodzi do działań powodujących odpowiedzialność karną i finansową uczestników obrotu.
Przestępstwa giełdowe
W filmie Vabank, zapytano słynnego kasiarza Henryka Kwintę, dlaczego napadał na banki. „Bo tam byty pieniądze” brzmiała odpowiedź.
Dziś napady na banki to rzadkość. 27 grudnia 2025 roku przestępcy obradowali z sukcesem banku Sparkasse w Gelsenkirchen i splądrowali skrytki depozytowe. Straty na ponoć 30 milionów euro, kilka tysięcy poszkodowanych, już poszukują prawników.
Do mnie nie dzwonił jeszcze nikt.
Przestępstwa giełdowe są stosunkowo nowym, ciekawym, a mało znanym bytem w świecie polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi w artykułach 178-184 penalizuje zachowania przestępcze.
Informacje poufne.
Inwestorzy przed zakupem akcji analizują informacje dotyczące spółek i wykresy kursów (analiza techniczna). Informacje mają znaczenie i cenę. Jeśli ktoś ma wiedzę wcześniej niż inni o czymś, co ma wpływ na kursy akcji, może na informacji zarobić. Jeżeli ktoś uzyskuje lub wykorzystuje informacje zanim zostanie podana do publicznej wiadomości, naraża się na podejrzenie przestępstwa tzw. insider trading, czyli wykorzystania do podejmowania decyzji giełdowych informacji prawdziwych, ale niejawnych. Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi przewiduje surowe kary za takie działanie, otóż naruszenie zakazu ujawniania informacji poufnych podlega grzywnie do 2 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 4, albo obu tym karom łącznie (art. 180 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi). Wykorzystanie zaś takich informacji zagrożone jest grzywną do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obu tym karom łącznie (art. 181 pat 1 ustawy).
Manipulacja kursem¹
W ustawie o obrocie instrumentami finansowymi przestępstwo manipulacji zostało spenalizowane w art. 183. W przepisie tym ustawodawca odsyłał do art.. 12 i 15 rozporządzenie 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie MAR).
Manipulacja kursem akcji zagrożona jest grzywną do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obu tym karom łącznie.
Przykładowe metody działania to:
Transakcje fikcyjne ( wash trades):
Znane są również pod nazwą „sztuczny obrót”. Polegają na zawieraniu wielu transakcji kupna lub sprzedaży instrumentu finansowego, które w rzeczywistości nie powodują żadnej zmiany stanu posiadania danego inwestora lub grupy inwestorów. Prawnie, transakcje mają charakter pozorny. Wprowadzają one pozostałych uczestników w błąd co do faktycznego popytu na dane instrumenty i ich podaży. Przykładem transakcji wash trades była sprawa tzw. „poznańskiej wirówki”. W latach 1995−1997 grupa inwestorów manipulowała kursami akcji trzech niewielskich spółek (Domplast, Chemiskór i EchoPress). Akcje te miały niewielką płynność, co ułatwiało sztuczne podbijanie kursu. Osoby działające w porozumieniu kupowali i sprzedawali akcje między sobą, używając rachunków maklerskich innych osób. Uczestnicy zastosowali metodę „pump and dump” „pompuj i porzuć”, czy rodzaj manipulacji informacyjnej polegającej na namawianiu inwestorów do zakupu akcji mało znanych zwanych „śmieciowymi” spółek lub związanych z tymi spółkami instrumentów finansowych, które to akcje lub instrumenty wcześniej nabyli sami manipulanci. Kurs rośnie, gdy nowi inwestorzy, dają się zachęcić do zakupu, wtedy wówczas manipulanci sprzedają swoje akcje i wychodzą z rynku.
Ten model działania znamy z filmu „Wilk z Wall Street”, stosowany był przez Jordana Belforta, czyli Leonardo di Caprio). Di Caprio nie był uczestnikiem poznańskiej wirówki, zaś jej członkowie mogli zarobić nawet i 50 mln zł. Najciekawsze w sprawie jest to, że śledztwo w tej aferze zostało dwukrotnie umorzone z braku wystarczających dowodów.
Podobnie, w 2012 roku miała miejsce manipulacja kursem Atlantis SA, w 2019 zaś KNF złożyła zawiadomienie dotyczące „pompowania” kursu spółki FTI Profit SA.
Przeciwne do operacji „pump and dump” są działania oparte na celowym zaniżaniu ceny instrumentu finansowego przeznaczonego do sprzedaży w krótkim okresie (trash and cash). Dochodzi do zawieraniu wielu transakcji sprzedaży prowadzących do spadku ceny danego instrumentu finansowego. Wtedy zainteresowani mogą go odkupić po atrakcyjnych cenach.
Składanie zleceń równoległych
Polega na rzeczywistym dokonywaniu transakcji w wyniku złożenia w tym samym czasie przeciwstawnych sobie zleceń kupna i sprzedaży o tym samym wolumenie i cenie przez różne, ale działające w porozumieniu osoby. Polskim przykładem zastosowania tej operacji jest sprawa spółki Szeptel SA. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd uznała, że w latach 1997−1998 główni akcjonariusze spółki, działając w porozumieniu, składali przeciw-stawne zlecenia kupna i sprzedaży, dzięki czemu sztucznie zawyżyli jej kurs o 100%). Wartość akcji posiadanych przez głównych udziałowców spółki osiągnęła w najwyższym momencie ponad 100 mln zł W 1999 r. KPWiG skierowała sprawę do prokuratury, która dopiero w 2004 r. wniosła do sądu akt oskarżenia. Proces zakończył się skazaniem oskarżonych na jeden rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz karą grzywny w wysokości od 3 tys. do 8 tys. zł. Skazani odwołali się od wyroku do sądu okręgowego, który w 2009 r. umorzył sprawę z powodu przedawnienia!
Ukrywanie własności
To działanie gdy inwestorzy będący w porozumieniu dokonują wielu transakcji w celu ukrycia własności posiadanych przez nich instrumentów finansowych. Przekazywane rynkowi w oficjalnych komunikatach informacje o wielkości posiadanych udziałów nie są zgodne ze stanem faktycznym i mają na celu świadome wprowadzenie w błąd pozostałych uczestników rynku, którzy, dokonując transakcji, nie mają rzetelnej wiedzy o strukturze akcjonariatu. Turaj mieliśmy i „polski akcent” spółkę z Devoran S. A. także z rynku New Connect. Recz działa się w latach 2016 -2017. Sukcesu śledczych, jak i KNF – brak.
Inne metody
Odnotować można np. aktywność polegająca na rozpowszechnianiu za pośrednictwem mediów, w tym Internetu, informacji nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd co do podaży, popytu lub ceny akcji, aby spowodować zmiany kursu i uzyskanie zysku. Manipulanci stosują też mechanizm „zafałszowywania obrazu” („painting the tape”), dokonując pozornych transakcji, aby inwestorzy dowiedzieli się o nich i stworzyć zafałszowany obraz popytu na dane akcje, oczywiście, aby zarobić na wzroście kursu.
„Sukcesy” wymiaru sprawiedliwości
W Polsce wymiar sprawiedliwości od lat kuleje. Insider trading cechuje się niską wykrywalnością. Szczególnie istotne w zakresie postępowania dowodowego są zeznania świadków, zestawienia operacji na rachunkach bankowych i maklerskich, a także dowody cyfrowe zapisane na nośnikach elektronicznych takie jak wiadomości sms, wiadomości e-mail, czy bilingi rozmów telefonicznych.
Jak wskazują badacze: Jakub Kwieciński oraz Tomasz Nowak² w sprawach dotyczących manipulacji rynkowych szczególnie istotne są opinie biegłych, weryfikujące osobowe źródła informacji.
Postępowania karne dotyczące przestępstw giełdowych trwają dłużej niż inne, udowodnienie czynu bezprawnego jest znacznie trudniejsze, a procesy mają charakter poszlakowy. Akty oskarżenia w sprawach giełdowych są nieliczne. Zagrożenie karą może najwyżej odstraszać, samo ryzyko wydania wyroku jest jednak raczej teoretyczne. Niekiedy jednak wymiar sprawiedliwości zdaje się triumfować. Znany spekulant giełdowy Rafał Zaorski został (nieprawomocnie) skazany przez sąd za wykorzystanie informacji poufnej dotyczącej Merlin Group, wymierzono mu grzywnę w kwocie 250.000 zł.
Wiele postępowań po złożeniu przez KNF zawiadomienia, kończy się jednak umorzeniem. W Polsce w latach 2002–2022 (według organu nadzoru nad rynkiem kapitałowym) zapadły 123 wyroki skazujące za nadużycia na rynku, w tym 104 dotyczyło manipulacji, a tylko 21 insider tradingu.³
Nie zachęcam do popełnienia przestęp giełdowych, a do świadomego inwestowania. Wiedza i szczęście na giełdzie dają możliwość zarobku, vice kurs kghm, który w rok od końca grudnia 2024 z kwoty 115 zł za „papier” wzrósł do 280,8 zł za akcje (144%!).
¹ Korzystam ze źródła: Jakub Kwieciński „Przestępstwo manipulacji na rynku kapitałowym w świetle ustawy o obrocie instrumentami finansowymi i prawa wspólnotowego”.
² Wpływ manipulacji instrumentami finansowymi i insider tradingu na kurs akcji spółek giełdowych na przykładzie polskiego rynku kapitałowego” Tomasz Nowak
³ Czesław Bartłomiej Martysz, Joanna Skrodzka: „Dwie dekady nadużyć na rynku w Polsce, manipulacje instrumentami finansowymi oraz ujawnianie i wykorzystywanie informacji poufnych w latach 2002 do 2022.