202003.25
0

Czy można zarobić na rozwodzie?

Odpowiedź twierdzącą jawi się jako dziecinnie prosta, wystarczy się dobrze ożenić, a następnie jeszcze lepiej rozwieść. To w teorii, choć słyszałem receptę jak zrobić z dojrzałego mężczyzny milionera, otóż: znacznie młodsza i atrakcyjna kobieta wychodzi za miliardera, czyniąc go po jakimś czasie … milionerem.
Mnie to nie grozi.
Miesiąc temu, w sprawie przed londyńskim sądem, absolwentka Cambridge, adwokat z zawodu, matka i żona, – w sprawie o podział majątku, uzyskała nie tylko połowę majątku, ale także kwotę 400.000 funtów odszkodowania za to, że porzucając karierę, poświęciła się domowym pieleszom, pieluchom i innym niedocenianym przez mężczyzn zajęciom. O taką kwotę sąd zubożył jej męża, też adwokata, że ten z kolej porzucił pełną poświęceń żonę.
Sędzia był mężczyzna Mr Justice Moor.
Historia zaczęła się od spotkania w miejscu pracy, on był adwokatem, ona stażystką. Zakochali się, (tak się często zaczyna), zaręczyli, ożenili. Ona nabyła uprawnienia zawodowe, wtedy on zasugerował, aby nie pracowali razem, wszak nie każdy potrafi wytrzymać ze sobą w domu, a co dopiero w domu i pracy. Ona odeszła z firmy, zacumowała w domu. Z czasem, okazało się, że on się dusi, nie może przy niej rozwijać. To inna go rozumie i wspiera.
Orzeczenie nie jest prawomocne, sprawa w toku, będzie apelacja. Niezależnie od wyniku, prezentuje nowatorskie spojrzenie na majątkowe spory małżeńskie.
Rozwód kojarzy się z porażką, stratą, przegraną. Z drugiej strony bywa nadzieją na lepsze życie, bramą do wolności.
A finansowo… może się opłacić. Można bowiem uzyskać alimenty, zdarza się że i wysokie. Niezgadzający się na rozwód może osuszyć łzy niemałą sumką. To kwestia uzgodnień, swoboda umów uprawnia do dowolnych ustaleń. Ilość zer, nie tych po przecinku, odzwierciedla stopień zamożności tego, kto wytrwać małżeńskim (nie)szczęściu podołać już nie może.
Pozostaje jeszcze kwestia podziału majątku. Są tacy, którzy nawet nie wiedzą co podlega podziałowi.
Żona Jeffa Bezosa, założyciela i akcjonariusza Amazonu wiedziała. W wyniku rozwodu i podziału majątku dostała aktywa o wartości 38 miliardów dolarów.
Często słyszę pytania czy można dostać odszkodowanie / zadośćuczynienie za straty moralne. Otóż teoretycznie nie można. Przynajmniej wprost. Poszukać można roszczeń związanych z naruszeniem dóbr osobistych, czynów zabronionych, rażącej niewdzięczności w kontekście odwołania darowizny. Zawodowy pełnomocnik zawsze zaproponuje jakieś rozwiązanie, doświadczony adwokat – niestandardowe.
W polskim prawie sąd rozwodowy rzadko zajmuje się podziałem majątku, zrobi to wyjątkowe, jeśli żądanie są zgodne, a rzadko bywają. W innym wypadku pozostaje podział w formie umowy notarialnej, jeśli w skład majątku wchodzi nieruchomość (zalecana cywilizowana forma) lub w sprawie sądowej.
W sprawie o podział majątku podstawowym problemem dla sądu jest ustalenie co wchodzi w jego skład. Kwestia ta zostaje do wyjaśnienia przez strony, które mają obowiązek wskazać sądowi wszystkie składniki wchodzące w skład majątku. Nierzadko, składniki majątkowe nie są znane obojgu. W takim przypadku rozpoczynają się … poszukiwania.
Co do zasady udziały w majątku wspólnym są równe, choć, z ważnych powodów, sąd może orzec o nierównym parytecie. Można domagać uwzględnienia stopnia, w którym każdy z małżonków przyczynił się do powstania tego majątku. U podstaw rozliczenia leży założenie, że w małżeństwie usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym, niezależnie od stopnia przyczynienia się do jego powstania. To założenie odpada jednak, gdy małżonek rażąco lub uporczywie naruszał swe obowiązki wobec rodziny. Wina w rozkładzie pożycia nie przesądza jednak o istnieniu ważnych powodów.
Nie ma zamkniętego katalogu „ważnych powodów”. Są to sytuacje szczególne, np. mogą to być nieprawidłowe, rażące lub uporczywe, naganne moralnie nieprzyczynianie się do zwiększania majątku wspólnego, pomimo posiadanych możliwości zdrowotnych i zarobkowych. Mogą to być sytuacje, w której jeden z małżonków pracuje zawodowo, natomiast drugi trwoni majątek na używki, hazard, romanse, zaniedbując przy tym rodzinę i obowiązki w stosunku do niej. Nie stanowią jednak ważnych powodów okoliczności niezależne od małżonka i przez niego niezawinione, w szczególności związane z nauką, chorobą czy bezrobociem, no chyba, że bezrobociem z wyboru, a właściwe lenistwa. Sama różnica w wysokości zarobków małżonków nie stanowi wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że zaistniały ważne powody ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnego.
W wyjątkowych przypadkach można nawet uzyskać pozbawienia małżonka całego udziału w majątku wspólnym.
Sprawa podziałowa trwać może i kilka lat, raz, jeszcze jako młody adwokat, w sprawie z urzędu miałem klienta, który wraz ze swoją eks żoną procesowali się o deski do prasowania, a nawet poroże jelenia. Biegły oszacował wartość deski na kwotę złotych 9, droższe było poroże, wartość aż 50 zł. Doradziłem, aby poroże zabrał mój klient, bo mu do twarzy było. Nie dotrwałem do końca tego procesu, sąd zwolnił mnie z obowiązku sprawowania tak odpowiedzialnej funkcji. Znam sprawy, gdzie strony spierały się kto weźmie psa, kota. Aż nie wyobrażam sobie rozwodu Państwa Gucwińskich.
Dobrze zastosowana taktyka może skutkować tym, że na rozwodzie jeden z małżonków może zarobić, otrzyma więcej korzyści – tych majątkowych, aniżeli drugi z małżonków. Na sytuację taką będą miały wpływ, kwestia jak szybko rozwód ma być przeprowadzony, jak bardzo jeden chce, a drugi nie chce rozwodu. Do tego kwestia dzieci, możliwości zarobkowych stron. Ci którzy mają więcej, lub mogą szybko „nadrobić” oddane środki skłonni mogą być bardziej do tego, aby wynagrodzić drugiemu rozwód.
Wszak wolność nie ma swojej ceny.