202110.11
Off
0

Co grozi za hejt w Internecie?

Internet jest obecnie niezwykle popularnym środkiem masowej komunikacji. Z uwagi na to, że zapewnia anonimowość, wiele osób decyduje się na wyrażanie w sieci opinii w sposób nieskrępowany. W efekcie nierzadko zdarzają się przypadki publicznego obrażania innych czy wyrażania na ich temat negatywnych opinii. Częste w przestrzeni internetowej jest także publiczne nawoływanie do nienawiści czy dyskryminowania innych. Wszystkie te zachowania określa się mianem hejtu.

Hejt internetowy dawno już przestał być bezkarny. Kodeks karny uznaje takie zachowania za przestępstwo. Ścigane są bowiem takie przestępstwa, jak:

  • znieważenie;
  • zniesławienie;
  • propagowanie takich idei, jak faszyzm, totalitaryzm, rasizm;
  • znieważenie innych z powodu religii, narodowości bądź pochodzenia.

Przewidziane jest karanie również wtedy, kiedy znieważenie dotyczy Rzeczypospolitej.

Na podstawie jakich artykułów hejt w Internecie może być ścigany?

Obowiązujące aktualnie prawo pozwala na ściganie internetowego hejtu z kilku artykułów. Przede wszystkim w grę wchodzi artykuł 212 Kodeksu karnego, który dotyczy zniesławienia. Zgodnie z jego brzmieniem osoba pomawiająca inną osobę, grupę osób, osobę prawną bądź instytucję musi liczyć się z karą grzywny bądź ograniczenia wolności.

Hejt ścigać można również, bazując na artykule 216 Kodeksu karnego, który dotyczy zniewagi. W tym przypadku w grę wchodzi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet jej pozbawienia aż do roku.

Również artykuł 196 Kodeksu karnego dotyczący obrazy uczuć religijnych pozwala na ściganie hejtu internetowego. W tym przypadku zagrożenie karą jest wyższe: w grę wchodzi bowiem nawet dwa lata pozbawienia wolności.

W przypadku znieważenia Rzeczypospolitej (artykuł 133 Kodeksu karnego) i znieważenia grupy ludzi (artykuł 257 Kodeksu karnego) kara jest jeszcze wyższa. Przestępstwa te są bowiem zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3.

Co może pokrzywdzony?

Każdy, kto padł ofiarą hejtu w sieci powinien pamiętać, że przestępstwa znieważenia oraz zniesławienia nie są ścigane z urzędu. Aby odpowiednie służby podjęły działania, niezbędne jest oskarżenie prywatne. Co to oznacza w praktyce? Pokrzywdzony musi osobiście wnieść akt oskarżenia. Niezbędne jest posiadanych danych osoby, która dopuściła się hejtu. Aby je pozyskać, należy zwrócić się do administratora strony – powinien udostępnić on numer IP hejtera. Można również prosić o usunięcie tych treści, które są bezprawne. Warto w tym miejscu podkreślić, że administrator, który odmówi usunięcia obraźliwego wpisu, musi liczyć się z odpowiedzialnością. Jasno wynika to z wyroku Sądu Najwyższego, który został wydany 30 września 2016 roku (sygnatura I CSK 598/15). Według niego administrator, który nie podejmuje się usunięcia obraźliwych wpisów, może ponieść taką samą odpowiedzialność, jak osoba, która je umieściła. Wyjątkiem jest sytuacja, w której nie wiedział on, że doszło do naruszenia praw konkretnych osób.

Jeśli administrator udostępnił nam numer IP hejtera, należy skierować swoje kroki na Policję bądź do Prokuratury. Służby te ustalą, do kogo należy komputer, z którego publikowano obraźliwe treści. Dopiero wówczas formalnie wnosi się akt oskarżenia.

Jaką karę może orzec sąd?

Jeśli sprawa trafi do sądu, hejter musi liczyć się z poniesieniem kary. W grę wchodzi kara grzywny, ograniczenia wolności, ale również jej pozbawienia. To jednak nie wszystko. Coraz częściej sądy decydują się orzekać również nawiązkę, którą na rzecz pokrzywdzonego musi wypłacić sprawca. Nawiązka może być również orzeczona na rzecz wybranej przez pokrzywdzonego organizacji charytatywnej. Pokrzywdzony może także wnioskować o to, aby orzeczony wyrok i dane sprawcy zostały podane do publicznej wiadomości.

Co z Kodeksem cywilnym?

Osoby, które padły ofiarą hejtu, mogą dochodzić swoich praw również na mocy Kodeksu cywilnego. Zachowania hejterskie mogą bowiem być uznane za naruszenie dóbr osobistych. Osoba, instytucja bądź firma, której dobra zostały naruszone przez hejtowanie może żądać:

  • zaniechania działania – w praktyce chodzi w tym wypadku o usunięcie obraźliwego wpisu;
  • zadośćuczynienia;
  • odszkodowania – ta forma wchodzi w grę wówczas, gdy na skutek wpisu pokrzywdzony poniósł straty materialne.

Trzeba jednak być świadomym tego, że do złożenia pozwu w sądzie cywilnym również niezbędne są dane dotyczące sprawcy.

Hejt w Internecie jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Na szczęście obecnie ci, którzy padli ofiarą hejterów nie muszą się martwić. Polskie sądy niejednokrotnie orzekały na korzyść osób pokrzywdzonych.

hejt-w-internecie